------@@@@------
Jedzie Pudzian w radzieckim autobusie. W pewnej chwili podchodzi do niego konduktor.
- Hej, pan, bilet!
- Ja Pudzian!
Konduktor nie daje za wygraną:
- Te, pan, bilet!
Pudzian z rosnącą niecierpliwością:
- Ja Pudzian!!!
Konduktor jest jednak upierdliwy:
- Eee, bilet!
Wkurzony Pudzian bierze monetę rublową, wkłada jąw kasownik i uderza z całej siły w wajchę kasownika. Po chwili wyjmuje podziurkowaną monetę i podaje ją konduktorowi.
- No było tak od rzu!- ówi konduktor i przedziera monetę na pół.
------@@@@------
Małysz wraca z Igrzysk Olimpijskich w Salt Lake City i kupuje bilet w drogę powrotną. Kasjer mu mówi:- 2 złote.
- Nie. Srebrny i brązowy.
------@@@@------