------@@@@------
Syn:
- Byłem wczoraj na dyskotece! Światła, bajery, lasery, video, dup ile dusza zapragnie! Było fantastycznie!
Ojciec:
- Eee tam... za mojej młodości brałem udział w różnych kursach, konferencjach, byłem parę razy w sanatorium. Wódeczka, kolacyjki, balangi do białego rana, cizie aż palece lizać.
Dziadek:
- To jeszcze nic! Ja wczoraj byłem z kumplami w knajpie. Szampan, bigosik, golonka, wódeczka i panie też niczego sobie...
Pradziadek:
- Co wy wiecie o życiu. Żebyście wiedzieli jak ja wczoraj sobie lekko kupkę zrobiłem!
------@@@@------
W kasie biletowej na dworcu kolejowym:
- Poproszę bileta za 15 złotych.
- A gdzie Pan chce jechać?
- Przecież mówiłem: Poproszę bilet za 15 złotych.
- Ale gdzie Pan chce jechać?
- Jak Pani taka ciekawa to powiem: do sanatorium!
------@@@@------
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o
samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię: Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w
niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...
------@@@@------
Siedzi dwóch starszych dziadków na ławeczce w parku i przechodzą dwie młode laski. Nagle jeden z dziadków do drugiego:
- Podrywamy dupcie?
- Eee tam, jeszcze sobie posiedzimy!
------@@@@------
Dziadek opowiada wnuczkowi:
- A wiesz wnusiu, że kiedyś to w sklepach był tylko ocet?
- Jak to dziadku? W caaaałym Carrefourze?!
------@@@@------