------@@@@------
Kowalski wybrał się po raz pierwszy w rejs po morzu statkiem. Na pełnym morzu dostał choroby morskiej. Współpasażerowie radzą różne środki, żaden nie skutkuje. Pytają więc o radę kapitana, a ten stwierdza:
- Na zwalczenie choroby morskiej znam tylko jeden skuteczny sposób - położyćsię pod drzewem w lesie!
------@@@@------
W kasie biletowej na dworcu kolejowym:
- Poproszę bileta za 15 złotych.
- A gdzie Pan chce jechać?
- Przecież mówiłem: Poproszę bilet za 15 złotych.
- Ale gdzie Pan chce jechać?
- Jak Pani taka ciekawa to powiem: do sanatorium!
------@@@@------
Jasio wrca z kolonii:
- Jakie masz pełne policznki - cieszy się mama.- Pewnie was dobrze karmili.
- Skądże, mamo! Mam takie policzki, bo codziennie musiałem nadmuchiwać materac!
------@@@@------
Sąsiadka pyta sąsiadkę:
- Gdzie spędziliście tegoroczny urlop?
- We Francji, w miejscowości Saint Tropez.
- A jak nazywał się hotel w którym mieszkaliście?
- NIe pamiętam... Józek! Przecztaj, co jest napisane na tym nowym ręczniku w łazience!
------@@@@------
Na plaży naturystów zapoznało się ze sobą dwóch facetów. Nagle jeden z nich mówi:
- Spójrz na tę obrzydliwą grubaśnicę z obwisłymi cyckami. Uśmiecha się i macha do nas ręką. Myslisz, że próbuje mnie poderwać?
- Nie wiem, ale mogę ją zaraz zapytac bo to moja żona.
------@@@@------